* * *
Nadszedł ten dzień.. Dzień, w którym muszę się z wszystkimi pożegnać i wrócić do swojego nudnego i parszywego życia. Spojrzałam w lustro, a po moim policzku spłynęła jedna łza, którą błyskawicznie otarłam.
-Ładnie wyglądasz.-powiedział mój tata. Ponownie popatrzyłam w kawałek szkła mierząc się wzrokiem od czubka głowy przez pas aż po czubki butów. Faktycznie nie wyglądałam źle. Przez ten tydzień zauważyłam u siebie ogromną zmianę. Wyładniałam, wydoroślałam i myślę, że zmądrzałam. Pozjałam wiele osób, które zmieniły mój pogląd na niektóre rzeczy. Jestem im za to ogromnie wdzięczna.
-No to idziemy.-powiedziałam cicho sama do siebie i wyszłam z pokoju zostawiając w nim moich rodziców z walizkami. Ruszyłam na dół i w końcu zatrzymałam sięw lobby. Zobaczyłam zdruzgotaną Pamelę. Łzy same cisnęły mi się do oczu. Nie mogłam wydusić ani słowa, chociaż chciałam powiedzieć naprawdę dużo. Po prostu podeszłyśmy do siebie i wpadłyśmy sobie w ramiona dając upór emocją.
-Kochana.. Będę cholernie tęsknić.. Już tęsknię..-mówiłam jej do ucha przytulajac ją do siebie najmocniej jak potrafiłam.-Obiecaj, że o mnie nie zapomnisz..-dodałam jeszcze ciszej, aby tylko ona mogła usłyszeć.
>Pamela<
-Obiecaj..-usłyszałam z ust przyjaciółki. Tak. Właśnie tak ją traktowałam. Mimo tego, że znamy się zaledwie tydzień, nie mogłam się z nią rozstać. Nie potrafiłam. Złapałam ją za rękę i spojrzałam w jej smutne, zapłakane oczy.
-Obiecuję. Ale Ty także obiecaj mi to samo.-powiedziałam łamiącym się głosem.
-Obiecuję. Przysięgam. Na wszystko.-powiedziała i ponownie się do siebie przytuliłyśmy.
-Idziemy pożegnać się z resztą.?-wyszeptałam w końcu z trudnością na co ona kiwnęła głową ocierając swoje łzy z policzków. Obie próbowałyśmy być silne, ale nie udawało nam się to. Płacząc i trzymajac się za ręce maszerowałyśmy przed siebie, aby pożegnać się ze znajomymi. Pierwszą osobą, na którą wpadłyśmy był Burak.
>Savannah<
Spojrzałam w jego ciepłe oczy pełne zdziwienia i otarłam kolejną łzę.
-To właśnie dziś.. Wracam do domu..-wyszeptałam czując ogromną gulę w moim gardle. Nie powiedział nic tylko mocno mnie przytulił i pogłaskał po plecach, aby później złożyć na moim policzku czuły pocałunek. Rownież cmoknęłam go w policzek.
-Będę tęsknić.-powiedziałam.
-Ja też księżniczko.-usłyszałam, a kolejna porcja łez spłynęła po moich policzkach. Poźniej Pam się z nim pożegnała i odeszłyśmy trzęsąc się lekko. W końcu zobaczyłyśmy Kaana, Kadira i Turkiza..Ja podeszłam do Turkiza, a Pam do Kadira.
-Wracam..Wracam do domu..-wyjąkałam ze łzami w oczach patrząc na niego, a on posmutniał i przytulił mnie tak jakby bał się mnie puścić.-Będę tęsknić..-dodałam ostatkami sił.
-Nie mów tak..-powiedział gładząc moje włosy, aby mnie odrobinę uspokoić.-Jeszcze się zobaczymy. Nie raz.. Obiecuję Ci to.-mówił spokojnym głosem, ale czułam, że on też będzie tęsknił.
>Pamela<
Nie mówiąc nic wtuliłam się w niego. Doskonale wiedział dlaczego jestem smutna. Tulił mnie bujając się ze mną delikatnie w celu zgaszenia moich emocji. Odsunął mnie delikatnie i spojrzał na moją twarz. Otarł łzy, które co chwile spływały po moich policzkach. Po chwili znowu mnie przytulił.
-Ciiii..Spokojnie..Ciii..-szeptał mi czule do ucha wiedząc, że jest mi naprawdę ciężko.
-Będę tęskniła za Tobą, Kadir.-powiedziałam wprost patrząc w jego oczy, a on nic nie mówiąc pocałował mnie w usta. Szok mnie tak sparaliżował, że nie wiedziałam co mam zrobić, ale w końcu zamknęłam ozy i odwzajemniłam jego pocałunek.
>Savannah<
-Trzymaj się jakoś..-dodał i cmoknął mnie czule w usta, a ja niewiele myśląc po prostu odwzajemniłam jego pocałunek. Nie znaczył on dla mnie tego, że dawał mi nadzieję. Było to proste pożegnanie. Pożegnanie kogoś kogo już nigdy więcej nie zobaczę. Na koniec przytuliłyśmy jeszcze Kaana i odeszłyśmy ponownie łapiąc się za ręce.
-Wstawaj. Ejj wstawaj już.-słyszałam głos Eddie'go, który delikatnie mną potrząsał.-Jesteśmy już na lotnisku.-dodał, a ja otwarłam oczy i podniosłam się jak poparzona. Wyjrzałam przez szybę autokaru i po chwili opadłam bezwładnie na fotel. Oczy piekły mnie nie miłosiernie. Powód.? Litry wylanych łez przy pożegnaniu. Nie widziałam ich dopiero dwie godziny, a czuję jakby były to dwa lata..
* * *
Bardzo smutny rozdział, prawda.? Ja sama przy nim płakałam : c Dedyk dla Pameli (Pauliny) <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz