poniedziałek, 8 lipca 2013

§ Rozdział 3. §

*  *  *
-Nick.? Co Ty tutaj robisz.?-zapytałam zdziwiona zrywając się na równe nogi. Spojrzałam na niego, a chwilę później już uwieszałam się na jego szyi. 
-Pewnie to samo co Ty. Jestem na wakacjach.-powiedział rozbawiony obejmując mnie w pasie i mocno przytulając. Przymknęłam oczy kiedy tylko poczułam zapach jego perfum, które od zawsze uwielbiałam. 
-Tęskniłam za Tobą.-powiedziałam nadal wtulając się w niego, ale chyba nie miał nic przeciwko, bo również mnie nie puszczał.-Czemu się nie odzywałeś przez te dwa lata.?-zapytałam z nutką pretensji, ale i smutku w głosie po czym niechętnie się od niego odsunęłam i zatopiłam swój wzrok w jego bursztynowych tęczówkach. 
-No wiesz.. Tak wyszło, ale powiedz mi jak długo już tu jesteś.?-zapytał zmieniając temat, ale nie miałam mu tego za złe, tylko po prostu odpowiedziałam na jego pytanie.
-Od wczoraj, a Ty.?-posłałam mu przyjazny uśmiech. 
-Tydzień. Dzisiaj właśnie wyjeżdżam.-oznajmił i westchnął, ale zobaczyłam, że jakoś wcale go to nie zasmuciło. Nigdy nie umiał udawać.
-Aaa. No too.. Szkoda.. Miło było Cię znowu zobaczyć.-powiedziałam i cmoknęłam go w policzek widząc jak Pamela idzie w moją stronę.-Muszę już iść. Do zobaczenia.. Mam nadzieję..-powiedziałam i puściłam mu oczko, na co on się uśmiechnął i odszedł. 
-Heeej. Ślicznie wyglądasz.-powiedziała Mel dajac mi buziaka w policzek, a ja nie będąc jej dłużna powiedziałam:
-No chyba Ty.-zaśmiałyśmy się po czym poszłyśmy na jadalnie. 
Już przy wejściu "zaatakowali" nas animatorzy, a wśród nich był Burak. Uśmiechnęłam się do niego mówiąc słodkie "No heej" na co on złapał mnie za rękę i posadził na swoich kolanach. Zaśmiałam się i podałam szatynce swój telefon, aby zrobiła mi zdjęcie z przystojniakiem. Kiedy już chciałam wstać Burak cmoknął mnie w policzek.
-Do zobaczenia moja księżniczko.-dodał na co ja "spaliłam buraka" i uśmiechnęłam się do niego.
-Mam taką nadzieję.-puścił mi oczko, a ja zaśmiałam się i odeszłam razem z Pam, aby zjeść kolację. 
Jak wyglądał mój ostatni posiłek dnia.? Mini pierożki z mięsem, dwa przepyszne ciastka i woda mineralna. Podobnie było z Pam. Jedzenie było przepyszne, ale ja z reguły mało jem. Kiedy nasze talerze całkowicie opustoszały, a krzątający się w pobliżu kelnerzy zabrali je, postanowiłyśmy pójść w stronę Pool-baru i posiedzieć na leżakach. Sącząc przez słomkę zimną colę rozmawiałyśmy, aby bliżej się poznać. Okazało się, że obie uwielbiamy śpiewać i fotografować. Każda z nas gra na jakimś instrumencie, a na dodatek jesteśmy z tego samego rocznika, więc doskonale się rozumiałyśmy.  
-Ejj, Sav..-zaczęła Pam.-Idziemy na dół.? Mini Disco sie już zaczęło.-powiedziała posyłając mi lekki uśmiech. Kiwnęłam głową i wstałyśmy po chwili schodząc schodkami w dół. Przyjrzałam się dokładnie całej konstrukcji Amfiteatru i zauważyłam, że i tu nic się nie zmieniło od tamtego roku. Usiadłyśmy na ławkach z boku i przyglądałyśmy się tańczącym na scenie dziecią. Spojrzałam do góry i zobaczyłam Turkiza, który był Dj na Mini Disco. Zaśmiałam się kiedy zauważyłam, że również tańczy w swoim gniazdku, po czym pomachałam mu i puściłam buziaka w jego stronę. Udawał, że go łapie i chowa do kieszeni, na co ja i Pam wybuchnęłyśmy śmiechem. Kiedy Mini Disco się skończyło zaczął się Show Time, czyli przedstawienia, rozrywka dla dorosłych i nie tylko. 
Było tak zabawnie, że ja, Pam i reszta widowni uśmialiśmy się do łez. Całe show skończyło się ok godziny 23, więc poszłyśmy jeszcze zrobić sobie zdjęcia z aktorami, bo wyglądali genialnie. Nigdy nie przypuszczałam, że zobacze faceta w rajstopach na żywo, ale Burak to zmienił. Za każdym razem gdy go widziałam w rajstopach, na dodatek tańczącego swój erotyczny układ, prawie płakałam ze śmiechu. Później pożegnałyśmy się z nimi i ruszyłyśmy w stronę swoich pokojów, ale już na schodach na olbrzymi taras od lobby baru zatrzymało nas 2 chłopaków. Jednym z nich był Kaan, a drugiego nie znałam. 
-Kadir.! Kaan.! Czekajcie.!-usłyszałam nagle tak dobrze znany mi głos. Kiedy Melanie stanęła między chłopakami moje przypuszczenia się potwierdziły.-O heej dziewczyny.-powiedziała widząc nas. 
-No cześć Melanie. Gdzie Vanessa.?-zapytałam rozglądajac się, ale nigdzie jej nie widziałam. 
-W pokoju. Źle sie czuje.-powiedziała obojętnie i wyminęła nas ciągnąc za sobą chłopaków.
-Aha. -kiwnęłam głową i prychnęłam. Wzięłam Pam pod rękę i ruszyłyśmy dalej. W końcu musiałyśmy się pożegnać, więc przytuliłyśmy się dając sobie po buziaku i każda poszła do swojego pokoju. Kiedy już zamknęłam drzwi i wsunęłam kartę do czytnika, zdjęłam buty, które o dziwo były bardzo wygodne i rzuciłam się na łóżko. W sumie.. Pierwszy dzień, a nie jest tak znowu źle..Nagle przypomniałam sobie coś. Poszłam się wykąpać i ubrałam się w króciutkie szorty i podkoszulek z pandą, które robiły mi na piżamkę. Wzięłam czekoladę pod rękę i wyszłam z pokoju zamykając go za sobą. Podeszłam pod mieszkanko tuż obok i zapukałam. Drzwi otwarła mi Ness.
-No hej kochanie. Zobacz co mam.!-pomachałam jej czekoladą przed oczami, na co ona się zaśmiała i wpuściła mnie do pokoju. Usiadłyśmy na jej łóżku i zaczęłyśmy gadać przegryzając każde słowo kawałkiem czekolady. 
-Oesu, ale Kaan to takie ciasteczko, że ojejciuuu.!- powiedziała nagle przeżuwając kostkę Milki, a ja pokiwałam głową rechocząc cicho. 
-Nooo.. ! Ale i tak Turkiz lepszy <3 A Burak?! Oesuuu... Ma takie oczy, że odpływam..-rozmarzyłam się przełykając słodkości.
-Hahahahaha.. Ktoś tu chyba się zabujał.-powiedziała na co ja wywróciłam oczami i pokręciłam głową.
-Po prostu marzę sobie w przyjaciółką na głos o facetach, których tutaj poznałam.! To chyba nic złego.?-zaśmiałyśmy się razem. Nagle nastała cisza, ale wcale nie była to nieprzyjemna cisza. Wręcz przeciwnie. Spojrzałyśmy na siebie.
-Wiesz.. Gdyby nie Ty to by mnie tutaj nie było..-westchnęłam nie spuszczając z niej wzroku.-Dziękuję.-szepnęłam 
-Nie masz za co. Przecież to nic takiego. Z resztą..-urwała na moment.- Czułam się winna, bo wiedziałam, że nie chcesz jechać, a Cię zmuszałam.. Nie powinnam była tego robić..-spuściłą głowę. 
-Właśnie dobrze zrobiłaś, bo inaczej siedziałabym teraz w domu nuząc się przed kompem i oglądając kolejne romansidła albo filmy dramatyczne jakbym nie miałą swoich własnych problemów.-powiedziałam żartobliwie, na co ona uśmiechnęła się i przytuliła mnie. 
*  *  *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz