poniedziałek, 26 sierpnia 2013

§ Rozdział 19. §

*    *    *

Zatrzymaliśmy się na parkingu, a Lucas na mnie spojrzał po czym złapał mnie delikatnie za rękę.
-Jesteś gotowa poznać moich przyjaciół.?-zapytał, a ja przełknęłam ślinę i kiwnęłam głową posyłając chłopakowi delikatny uśmiech. Wyszedł z samochodu i błyskawicznie pojawił się po mojej stronie. Otwarł mi drzwi jak przystało na prawdziwego dżentelmena, a ja wyszłam z pojazdu. Pierwsze co zauważyłam to dziewczynę, która opierała się o samochód, a jakiś chłopak kładąc dłoń tuż za nią nachylał się nad ową blondynką. Uśmiechnęłam się widząc taki obraz. Nagle mój chłopak pomachał do tej pary, a oni odwzajemnili gest podchodząc do nas.
-Cześć.-rzucił chłopak podając rękę Lucasowi, a następnie mi. To samo zrobiła dziewczyna, która posłała mi wesoły uśmiech.
-Hej.-odpowiedziałam z uśmiechem.-Jestem Pamela.-przedstawiłam się czując jak Lucas obejmuje mnie ramieniem.
-Ja jestem Samantha, a to mój chłopak Micky.-uśmiechnęła się do mnie i wtuliła się mocniej w swojego chłopaka. Widzać było na pierwszy rzut oka, że bardzo się kochają i są szczęśliwi będąc w swoim towarzystwie.
-To co.? Idziemy.?-zapytał mój chłopak, a cała nasza trójka zgodnie kiwnęła głową, więc ruszyliśmy na plażę. Rozłożyłam swój ręcznik i usiadłam na nim po czym spojrzałam na falującą wodę, która sponiewierała delikatnie jakimś chłopakiem przez co lekko się zaśmiałam.

-Napijesz się.?-zapytała Sam podsuwając mi pod nos butelkę z piwem, lecz odsunęłam ją i pokręciłam przecząco głową.
-Nie dzięki, ja nie piję.-powiedziałam marszcząc lekko nos, co sprawiało, że wyglądałam jak mała, niesforna świnka. Spojrzałam na Lucasa, który wrzucał się do wody z Micky'm.
-Może i są pełnoletni, ale zachowują się jak dzieci.-pokręciła rozbawiona głową blondynka, która siedziała na ręczniku tuż obok mnie.
-Zgadzam się.-powiedziałam z lekkim uśmiechem widząc jak kuzyn mojej przyjaciółki ląduje pod wodą przez swojego kolegę. Zaśmiałam się cicho.-Od jak dawna jesteście razem.?-zapytałam kierując swój wzrok na opalającą się dziewczynę.
-Od 5 lat.-oznajmiła uśmiechając się radośnie.
-Sporo..Jesteście razem szczęśliwi.?-zadałam jej kolejne pytanie. Nagle zdałam sobie z czegoś sprawę.-Przepraszam, że tak wypytuję, jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.-powiedziałam z lekkim zakłopotaniem na twarzy, lecz blondynka roześmiała się.
-Spokojnie, nic sie nie stało.-pokręciła głową.-Cóż..Mieliśmy wzloty i upadki.. Czasami mnie denerwuje, ale myślę, że gdyby nagle zabrakło go w moim życiu to nie potrafiłabym normalnie funkcjonować. Nie po tak długim okresie czasu jaki spędziliśmy razem.-posłała mi przyjazny uśmiech, a ja pokiwałam głową.- A ty z Lucasem.?-zapytała.
-Jakieś dwa tygodnie.-oznajmiłam wprost.-Wiem, że to nic w porównaniu do waszych pięciu lat, ale myślę, że nasz związek długo jeszcze będzie istniał.-uśmiechnęłam się do Sam, a ona odwzajemniła mój gest.
-Na pewno będziecie ze sobą kilka dobrych lat. Lucki jest wspaniałym chłopakiem.-puściła do mnie oczko po czym upiła łyk swojego piwa.
-Skąd wiesz.?-zapytałam lekko zdziwiona odpowiedzą dziewczyny.
-Kiedy jeszcze chodziliśmy do gimnazjum byłam jego dziewczyną.-uśmiechnęła się do mnie, a ja jakoś dziwnie się poczułam z myślą, że dziewczyna, którą dopiero poznałam i polubiłam okazała się być byłą mojego chłopaka. Szybko odtrąciłam te myśli na bok widząc jak chłopcy zaczęli wracać w naszą stronę. Szatyn nachylił się nade mną co sprawiło, że kilka słonych kropel wody kapnęło na moje rozgrzane od słońca ciało. Poczułam gęsią skórkę, więc uniosłam wzrok na chłopaka zdejmując okulary z nosa.
-Chodź do wody. Jest cieplutka.-uśmiechnął się do mnie, a ja wstałam i złapałam go za rękę po czym powoli ruszyłam w stronę morza.
-Dlaczego nie powiedziałeś mi co łączyło Cię z Sam.?-zapytałam, a on wyraźnie się zdziwił.
-To zamknięty rozdział, więc po co do tego wracać.?-spojrzał mi w oczy obejmując mnie ramieniem, a ja odwróciłam wzrok.
-Chociażby po to, że teraz to ja jestem Twoją dziewczyną i mogłabym wiedzieć takie rzeczy..-westchnęłam wzruszając ramionami.
-Oj kotku, ona się nie liczy. Jest tylko przyjaciółką, to Ciebie kocham.-powiedział tak czułym głosem, że postanowiłam przestać drążyć ten temat. pocałował mnie w policzek, a ja uśmiechnęłam się lekko do niego udając, że wcale nie jestem zazdrosna mimo, że od środka zazdrość mnie zżerała.

-Już jestem.!-zawołałam kiedy Lucas odwiózł mnie pod dom. Niestety odpowiedziała mi tylko głucha cisza.-Halo.? Jest ktooo.?-zaczęłam się rozglądać po kuchni i salonie, ale nikogo nie było. Poszłam do pokoju przyjaciółki i zapukałam.
-Jesteś.?-zapytałam stojąc przed drzwiami. Weszłam do środka i zobaczyłam szatynkę, która skakała, biegała i śpiewała ze słuchawkami w uszach. Zaczęłam się głośno śmiać, bo daję słowo, że ten widok był niesamowity. Kiedy w końcu mnie zauważyła wyciągnęła jedną słuchawkę z ucha i z lekkim zakłopotaniem na twarzy spojrzała na mnie.
-Przepraszam, ale to wyglądało bajecznie... Hahahahah.-wybuchłam kolejną falą śmiechu łapiąc się za brzuch i zginając w pół.
-Pfff...Wredna..-mruknęła moja przyjaciółka wyłączając muzykę i siadając na łóżku.
-A Ty bardzo uzdolniona hahahahahaha-nadal się śmiałam, na co ona tylko przewróciła oczami.
-Przynajmniej nie gadam ze zdjęciem swojego chłopaka i go nie całuję..-wyśmiała mnie, a ja ucichłam patrząc na nią z powagą.-Ja przynajmniej mam chłopaka.-wystawiłam język w jej stronę, a on skrzywiła się.-Co z Tobą i z Davidem.?-zapytałam siadając obok niej, a ona westchnęła.
-Nic. Chyba nie chcę z nim być..-na jej twarzy pojawił się grymas, a ja przyjrzałam się jej.
-Ojeja..Ty kochasz kogoś innego..-powiedziałam wyczytując to z jej oczu.
-Nie no .. Nie od razu, że kocham, ale jest ktoś kogo darzę pewnym uczuciem... To nic wielkiego.. Z resztą on nawet mnie nie pamięta..-westchnęła, a ja zastanowiłam się przez chwilkę po czym zrezygnowana spojrzałam na nią pytająco.-Ma na imię Alan..-szepnęła chowając rumieńce we włosach.
-Jak wy się poznaliście.?-zapytałam zaciekawiona, bo chyba nie znałam jeszcze tej historii.
-No więc zaczeło się tak..-wzięła głęboki wdech i zaczęła mi opowiadać.

*    *    *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz